Na początku XX wieku czerń zyskała zupełnie nowy wymiar społeczny. Kolor, dotychczas kojarzony ze smutkiem stał się synonimem luksusu i dobrego gustu głównie za sprawą Coco Chanel, która zrewolucjonizowała świat mody.

Gabrielle wychowana w sierocińcu inspirowała się czarno – białymi strojami sióstr zakonnych. Jak mawiała, „czerń i biel mają w sobie wszystko, a ich piękno jest absolutne. Pozostają ze sobą w doskonałej harmonii.” Stworzona przez Coco ponadczasowa „mała czarna” stała się wyrazem szyku i ponadczasowego stylu, który przetrwał do dziś. Czarną sukienkę w swojej szafie ma większość kobiet, a łączenie czerni z bielą weszły do kanonu mody każdej eleganckiej kobiety.

IMG_1864

Czytając biografię Coco Chanel, bardzo zainteresowała mnie historia skromnej, czarnej sukienki, której istnienie jest tak oczywiste w dzisiejszych czasach. Idea sukienki miała narodzić się po śmierci ukochanego Chanel, arystokraty Artura „Boya” Capela, który zginął w wypadku samochodowym. Prawdą jest, że przed Chanel i jej „małą czarną”, czerń była zarezerwowana głównie dla wdów, sióstr zakonnych i służby. W latach 1915 – 1920 była symbolem żałoby z powodu I wojny światowej oraz epidemii śmiercionośnej grypy „hiszpanki”.

IMG_1851

„Moda przemija, styl pozostaje” mawiała Coco Chanel. Z pewnością wiedziała, co mówi, a przede wszystkim, co projektuje, bo zaproponowane przez nią ubrania do dziś stanowią ponadczasową klasykę, a czerń i biel kojarzą się nam z szykiem i elegancją, idealną harmonią i wszystkim tym co uosabia prostota w najlepszym tego słowa znaczeniu.

IMG_1779

IMG_1870

9825205f8714ff1fc1dea4d0691dcd9a

PARIS, FRANCE - OCTOBER 06: Candela Novembre poses wearing Chanel before the Chanel show at the Grand Palais during Paris Fashion Week SS16 on October 6, 2015 in Paris, France. (Photo by Vanni Bassetti/Getty Images)