W ostatni weekend mogliśmy się przenieść do modowej krainy „Alicji w Krainie Czarów” – magicznego i surrealistycznego wnętrza Silver Conference Center.

Wspaniałe ubrania spod igły projektantów, różnorodna biżuteria i nowe marki. Do tego wyborna kawa, smaki i aromaty, wino i róże – Fashion Meeting, w którym miałam okazję uczestniczyć pozwalało nie tylko na zakupy i obserwację, ale też na konsultację i wymianę spostrzeżeń.

Przez cały stylowy weekend targowy, którego przewodnim tematem była moda i uroda w polskim wydaniu, można było zasięgnąć porad dotyczących stylizacji i pielęgnacji urody. Poza tym filiżanka kawy… Czego chcieć więcej?

Bardzo podobała mi się inicjatywa promowania polskich marek. Można było znaleźć produkty wykonane z dobrych materiałów, bardzo często zrobione ręcznie, niepowtarzalne… Uważam, że powinno być więcej takich spotkań. Powinniśmy promować to, co polskie. Moim zdaniem lepiej kupić bransoletkę wykonaną ręcznie z dobrego surowca, w której jest wizja i serce projektanta, niż kolejną podobną do innych wyprodukowaną w Chinach. Na Fashion Meeting znalazłam też coś dla siebie, ale o tym w kolejnym wpisie.

Wyjątkowy klimat wystroju w stylu „Alicji w Krainie Czarów” idealnie podkreślił artystyczne znaczenie spotkania. Każdy mógł tam znaleźć swój morał bajki.

Jakie jest Wasze zdanie? Co myślicie o polskich markach i takich spotkaniach?

IMG_3849

IMG_3819 IMG_3824IMG_3830IMG_3826